Jak unikać „złych” klientów?

Przedsiebiorca

Jest takie powiedzenie, że jedną z głównych tajemnic stojących za sukcesem firmy jest to, aby mieć tylko wspaniałych klientów, a unikać tych złych. To oczywiście ma sens, ale łatwiej powiedzieć niż zrobić. Każdy przedsiębiorca miał w swojej historii mniej lub więcej kontrahentów, o których jak najszybciej chciałby zapomnieć. Mało tego, wracając w pamięci do momentu rozpoczęcia współpracy widzimy liczne sygnały, które sugerowały, że coś może pójść nie tak. I zastanawiamy się, dlaczego ich nie dostrzegliśmy lub je ignorowaliśmy. Lub po prostu nie chcieliśmy wyciągać wniosków które nasuwały się same. I zamiast tego brnęliśmy dalej we współpracę która ostatecznie kończyła się w najlepszym przypadku stratą czasu, a w tym gorszym, ale niestety częstszym, jakże realną stratą finansową.

Jest wiele czynników które wpływają na to, dlaczego takie sytuacje mają miejsce. Jednym z nich jest brak obiektywizmu. Jeżeli zainwestujemy naszą energię w jakiś projekt, to po czasie zaczyna nam zależeć, aby doprowadzić go do końca. Widzimy tylko dobre strony i je wyolbrzymiamy. Natomiast te złe staramy się bagatelizować, albo sami szukamy dla nich usprawiedliwienia.

I tu bardzo pomocna może okazać się współpraca z Faktorem. Z natury rzeczy spojrzy on „beznamiętnie” na naszego kontrahenta. Raczej wyciągnie każdą negatywną informację i ja sprawdzi, zamiast zamiatać ją pod dywan. Oczywiście nie jest nieomylny, ale na pewno warto na chłodno przeanalizować jego argumenty odnośnie takiej, a nie innej oceny naszego kontrahenta. Uzbrojeni w tę wiedzę możemy łatwiej wysnuć poprawne wnioski i uniknąć niepotrzebnej straty czasu i/lub pieniędzy.

Kolejnym czynnikiem jest brak dostępu do informacji. Podejmując decyzję o rozpoczęciu współpracy z nowym kontrahentem, dokonujemy analizę w oparciu o dostępne dane. Przeprowadzamy też pewnie jakiś wywiad środowiskowy, wypytując w branży czy ktoś zna, współpracował, ma jakieś doświadczenie pozytywne lub negatywne. Ale czy na pewno sprawdzamy wszystko? Otóż na pewno nie! Jest wiele różnych źródeł gromadzących informację o których nie mamy nawet pojęcia. Do innych, takich jak Bankowe Biuro Informacji Kredytowej, zwyczajnie nie mamy dostępu. Faktor natomiast sprawdzi wiele takich niedostępnych dla nas źródeł i przedstawi nam wnioski. Może to nas uchronić od rozpoczęcia współpracy z kontrahentem który już ma poważne problemy finansowe, chociaż udaje mu się to przed nami ukryć.

To tylko dwa przykłady, kiedy Faktor może uchronić nas przed powstaniem straty. Warto sprawdzać każdego kontrahenta na własną rękę. Ale jeżeli dodatkowo zrobi, to jeszcze zupełnie niezależnie Faktor i uwzględnimy jego opinię, nasza ocena na pewno będzie o wiele bardziej poprawna a rozpoczęcie współprace ze „złym” klientem ograniczona.

A Wy jakie macie doświadczenie z kontrahentami który przedstawiali się jako super firmy a okazywali się zwykłymi naciągaczami lub oszustami? Piszcie w komentarzach i dajcie znać czy chcecie więcej przykładów na to jak współpraca z Faktorem może uchronić Was przed stratą czasu i pieniędzy.

Michał Kinkel